"Na początku było słowo..." a w zasadzie kilka słów o mnie...












Kim jestem i dlaczego wymyśliłam sobie tego bloga? 
  • Może jestem nieskromna i myślę, że mam coś wartościowego do przekazania? 
  • Może rodzą się w mojej głowie pomysły, które muszę gdzieś zapisać, aby osiągnąć spokój? 
  • Może nie znalazłam jeszcze czegoś takiego, co podobałoby mi się w 100% i chciałabym  stworzyć właśnie takie miejsce?
  • Może moje podejście do życia będzie inspiracją dla Ciebie?
  • Może masz podobne podejście do życia i spodoba Ci się tak bardzo, że zostaniesz ze mną na dłużej :D 
Będzie mi bardzo miło.

.... od dziecka byłam wulkanem niespożytej energii, wszędzie było mnie pełno. Każde drzewo na osiedlu zdobyte, najlepsza kryjówka moja, sprawna, szybka, zwrotna, trudno było za mną nadążyć. Rodzice nie mieli ze mną łatwo, zawsze miałam swoje zdanie, swoje najlepsze pomysły i swoje plany. Ja też nie miałam łatwo z nimi. Nie zawsze chciałam być najlepsza, nie zawsze byłam, ale przeważnie tak wychodziło. Lubię realizować założone sobie cele i dążę do nich konsekwentnie jednak bez zbędnego pośpiechu. Sprawdzam różne możliwości i jestem otwarta, ale jeśli coś mi nie pasuje,  delikatnie zmieniam kierunek lub całkowicie się od tego odcinam. Poszukuję złotego środka nie lubię radykalnych i tendencyjnych stwierdzeń. Podchodzę do życia z rozwagą i umiarem, a człowieka postrzegam holistycznie. Uwielbiam kolory i szarości, ekstrawagancję i harmonię, energię i spokój. Jestem  sumą wszystkich przeciwieństw, spójna w swoim dziwacznym działaniu.

Idąc za intuicją i nie chcąc spędzić połowy życia w fotelu przy biurku, wybrałam najlepszy dla siebie kierunek studiów. Ukończyłam Akademię Wychowania Fizycznego i tak jestem mgr wf-u,  instruktorką fitenss/pilates, uczę też jogi. Tak w zasadzie, to teraz głównie zajmuję się jogą i jest mi z tym dobrze. Joga traktuje człowieka jako całość i to mi odpowiada. Ukończyłam dość poważny kurs dietetyki... dawno dawno temu... ale dopiero życiowe perypetie zmusiły mnie do podążania w tym kierunku. Absolutnie nie w kierunku diety! Zaczęłam świadomie odżywiać swoje ciało i zgłębiać wiedzę, o której tradycyjna medycyna dawno zapomniała. Wiedzę o jedzeniu jako najlepszym lekarstwie.
Żeby tego było mało, wpadła mi w ręce książka Totalnej Biologii i wtedy urodziła się w mojej głowie myśl... myśl o stworzeniu bloga. O połączeniu wszystkiego co wiem i czego doświadczyłam i nadal doświadczam w swoim życiu. Jest to blog o równowadze, którą osiąga się poprzez dochodzenie do harmonii we wszystkich swoich skrajnościach...



Wiola

Komentarze